sobota, 31 grudnia 2011
Sylwester ! ;*
Dziś już Sylwester! Nie mogę się doczekać! Zaczynamy o 17:00, Maja i Madzia mają być na 15:00 a ja nie śpię już od 8! Dom będzie cały gości! Mój chłopak Tomek, Madzi- Wojtek i Majki- Łukasz! Będę też koledzy i koleżanki! Nie mogę się doczekać! Wszystko już przygotowane, bo dziewczyny wczoraj u mnie spały i przez noc wszystko zrobiłyśmy. Płyty nagrane, zestaw do karaoke jest... ;D Będzie świetna zabawa! I mam nadzieję że ten wieczór będzie wyjątkowy! Że Tomuś mnie pocałuje! Chodzimy ze sobą od listopada, i mam nadzieję że w tą noc to się stanie, przy jakkimś wolnym tańcu. No nic, Sylwestra opiszę jutro! Jeszcze musze się wymalować, ubrać i uczesać! paaa ;*
piątek, 30 grudnia 2011
Zakupy ;*
Dziś byłam też za zakupach! Kupiłam kupę ciuszków! mam nadzieję że coś wybiorę na Sylwestra. Oto kilka zdjęć jednak nie mogłam ich sama zrobić bo rodzice zabrali aparat a drugi jest w naprawie ;(
Bucików wziełam dwie pary bo na kolor się nie mogłam zdecydować. :/
Ponad to kupiłam żakiecik taki czerwony, ale nie znalazłam zdjęcia :(
To w sklepie Reserved
Byłam też w Hausie ;D
79,99 zł
53,90 zł
29,90 zł
Tak więc dzisiejsze zakupy w 100 % poprosiły mi humorek!
Przygotowania do Sylwestra
Jutro Sylwester, jako elita szkoły ja i moje psiapsióły mamy tysiące zaproszeń. Jednakże robimy imprezę u mnie, bo mam wolną chatę. Rodzice wyjechali do Meksyku na Sylwestra, a ja ich ubłagałam żeby dali wolne całej słóżbie. I się udało! Maja i Magda pojawiły się dziś u mnie o 8 rano. Poszłyśmy do sklepu i kupiłyśmy 8 paczek chipsów, jakieś ciastka, krakersy, owoce, parę butelek pepsi, mirindy, fanty, wody gazowanej i nie gazowanej. jakieś soki, pikolo i parę tymbarków. Następnym celem stał się sklep z ozdobami. Kupiłyśmy wszystkie kolorki bibuły, balony z różnych kształtów, brokat, światełka, wielki biały karton, świeczki, i różne cudeńka. Po powrocie z szalonych zakupów, poszłyśmy do kuchni i schowałyśmy całe żarcie i picie. Następnym celem stał się mój pokój. Zrobiłyśmy właście ozdoby i teraz je wieszamy. Bibułę zawieszamy gdzieś nad lampą w salonie, będzie tu miejsce do tańca. Balony, wieszamy gdzieś z boku. Maja narysowała na kartonie ogromny napisz: Sylwester 2011/2012! Zawiesimy go na drzwiach. Z druta ułożyłyśmy napis Szczęśkliwego Nowego Roku! I ozdobiłyśmy go światełkami. Teraz świcie! Zawiesiłyśmy go na oknie! już wszystko gotowe! To będzie Sylwester nie z tej planet!
Drugi dzień Świąt
Dziś 26 grudzień, przyjeżdza do nas cała rodzina! Mam tylko nadzieję że rodzice nie zawiodą i tym razem. Gdy wstałam rano, zapowiadał się świetny dzień. Śnieg zaczą prószyć, czułam zapach pysznego śniadanie i wiedziałam że mam swój skuter! Była dopiero 9, więc poszłam na paluszkach do pokoju rodziców. Oni tam byli! Choć już koniec świąt, ale jednak tak mnie to ucieszyło! Hurra! Są! Zjadłam pyszne śniadanie i pobiegłam umyć zęby. Po paru godzinach usłyszałam głos mamy ,, kochanie nie możesz jechać dziś do pracy. Moja rodzina ma przyjechać. Zresztą Weronisia na pewno będzie zawiedziona. Kochanie!" tata bez słowa, wyszedł z domu i pojechał gdzieś, a to gdzieś to jego drugi dom, czyli biuro. Zeszłam szybko na dół, mama popatrzyła na mnie i chciała coś powiedzieć, ale ja ją uprzedziłam: ,, wiem, ojciec nie spędzi z nami tego dnia. " Obie się popłakałyśmy, a ja już wtedy wiedziałam że mój włosy ojciec mnie potrzócił.
Pierwszy Dzień Świąt
Nie różnił się bardzo od Wigilii. Poszłam spać zaraz po 20, bo rodzice zadzwonili że będą w domu bardzo późno i mam na nich nie czekać. Znowu się na nich zawiodłam. Miałam takie nadzieje że może dziś... ale jednak nie. Wybrali pracę niż własną córką... . Mówi się trudno. Przed zaśnięciem jednak rozpakowałam prezenty. To troszkę poprawiło mi humor, bo dostałam to o co prosiłam! Dostałam malutkie pudełeczko, a w nim klucze do mojego nowego skutera! Miałam wcześniej skutery, ale w tym roku zażyczyłam sobie różowy! I dostałam! Ale mam zaciesz, heuheu! Dostałam tez złoty łańcuszek i pierścionek do tego, oraz bardzo dużo ciuchów, kosmetyków i butów. Bardzo się cieszę z tych prezentów. Prawie zapomniałam o moich rodzicach.
Beznadziejna Wigilia
Dla każdego kto nie wie, kiedy jest Wigilia to mówię że 24 grudnia. Ta Wigilia nie różniła się od dawnych. Choinkę ubierali dekoratorzy, nie ja bo przecież musi być doskonała. Nie piekłam z mamą ciast, bo robiła to kucharka. Nawet swojego pokoju nie posprzątałam! A w dodatku nie było śniegu! Cóż to za Wigilia! Dochodziła 18, stół był już nakryty, a rodziców nadal nie było. Wiedziałam że musieli zostać po godzinach jak zwykle, zresztą. Mijały kolejne godziny, a ich nadal nie było. Moja niania kazała mi zjeść kolację Wigiliją sama i rozpakować prezenty. Zjadłam jednak na prezenty nie miałam ochoty. Wróciłam do pokoju i zasnęłam niemal w 5 minut. Następnego dnia, było podobnie, ale to już opiszę w kolajnym poście.
środa, 21 grudnia 2011
Witajcie!
SIEMANO! Jestem Weronika i to będzie taki mój pamiętnik. ;d Będę pisała o tym co było, i co będzie :)
Mam 1 7 lat chodzę do publicznego liceum. Mamy kochaną wychowawczynię, mam też swoją paczę skła dającą się z: Majki i Magdy ;* Kocham je! Tworzymy Tajne Stowarzyszenie Różowej Szminki!
Więc zzapewne nie raz zobaczycie nasze zdjęcia tutaj! Jesteśmy elitą naszej szkoły! Wszędzie nas pełno! Zawsze jeździmy jako chirliderki za zawody, jestestem przewodniczącą szkoły jak i klasy ;D
Moje dyskoteki przechodzą do historii! Zawsze mam świadectwo z paskiem! Szkoda tylko że moje życie nie jest takie kolorowe w domu. Bo tam mam istne piekło! Rodziców nie ma cały dzień zazwyczaj bo są w pracy i mają ważniejsze rzeczy na głowie niż mnie.
Mam 1 7 lat chodzę do publicznego liceum. Mamy kochaną wychowawczynię, mam też swoją paczę skła dającą się z: Majki i Magdy ;* Kocham je! Tworzymy Tajne Stowarzyszenie Różowej Szminki!
Więc zzapewne nie raz zobaczycie nasze zdjęcia tutaj! Jesteśmy elitą naszej szkoły! Wszędzie nas pełno! Zawsze jeździmy jako chirliderki za zawody, jestestem przewodniczącą szkoły jak i klasy ;D
Moje dyskoteki przechodzą do historii! Zawsze mam świadectwo z paskiem! Szkoda tylko że moje życie nie jest takie kolorowe w domu. Bo tam mam istne piekło! Rodziców nie ma cały dzień zazwyczaj bo są w pracy i mają ważniejsze rzeczy na głowie niż mnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


