piątek, 30 grudnia 2011

Przygotowania do Sylwestra

Jutro Sylwester, jako elita szkoły ja i moje psiapsióły mamy tysiące zaproszeń. Jednakże robimy imprezę u mnie, bo mam wolną chatę. Rodzice wyjechali do Meksyku na Sylwestra, a ja ich ubłagałam żeby dali wolne całej słóżbie. I się udało! Maja i Magda pojawiły się dziś u mnie o 8 rano. Poszłyśmy do sklepu i kupiłyśmy 8 paczek chipsów, jakieś ciastka, krakersy, owoce, parę butelek pepsi, mirindy, fanty, wody gazowanej i nie gazowanej. jakieś soki, pikolo i parę tymbarków. Następnym celem stał się sklep z ozdobami. Kupiłyśmy wszystkie kolorki bibuły, balony z różnych kształtów, brokat, światełka, wielki biały karton, świeczki, i różne cudeńka. Po powrocie z szalonych zakupów, poszłyśmy do kuchni i schowałyśmy całe żarcie i picie. Następnym celem stał się mój pokój. Zrobiłyśmy właście ozdoby i teraz je wieszamy. Bibułę zawieszamy gdzieś nad lampą w salonie, będzie tu miejsce do tańca. Balony, wieszamy gdzieś z boku. Maja narysowała na kartonie ogromny napisz: Sylwester 2011/2012! Zawiesimy go na drzwiach. Z druta ułożyłyśmy napis Szczęśkliwego Nowego Roku! I ozdobiłyśmy go światełkami. Teraz świcie! Zawiesiłyśmy go na oknie! już wszystko gotowe! To będzie Sylwester nie z tej planet!

1 komentarz:

  1. A ty czemu nie pojechałaś do Meksyku ? :D
    Widziałabyś kaktusa i wg ;D haha

    OdpowiedzUsuń